• Wpisów: 28
  • Średnio co: 60 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 12:58
  • Licznik odwiedzin: 2 010 / 1763 dni
 
tacokochaczekolade12
 
Dostałam smsa od Patryka. "Przepraszam za wszystko. Spotkajmy się, ok?". Zgodziłam się na krótki spacer. Założyłam luźną bluzkę i dżinsy. Wyszłam z domu. Zobaczyłam go w oddali. poczułam, że naprawdę go kocham.

-Chciałem Cię przeprosić. - pocałował mnie w policzek.
-Nie mogę Ci tak po prostu wybaczyć.
-Ale możesz zacząć powol... - nie zdążył dokończyć, dałam mu soczystego całusa i uciekłam.

Poszłam do domu. Dostałam sms "To było słodkie." od nieznajomego numeru. Myślałam, że to Patryk. Za moment dostałam kolejnego smsa "Tutaj Iza. Pocałunek był słodki. Szkoda, że nie przyszłaś pilnować Zosi.". Zosia to córeczka pani Izy. Dorabiam sobie na opiekowaniu się nią. Zapomniałam o tym. Napisałam o tym Selenie. Była zszokowana. Nie wiem, co mam robić. Skoro on mi wybaczył zdradę, której na prawdę nie było, to ja mu chyba też wybaczę. Napisałam mu smsa "Chcę do Ciebie wrócić ;) ;*". Odpisał "Przepraszam, mam dziewczynę :)." Byłam zaskoczona. Obudziłam się w szpitalu.

-Przepraszam, to moja wina. Ale to był żart. - powiedział Patryk.
-Czyli nie masz dziewczyny?
-Nie.
-W ogóle co ja tu robię?
-Chyba zemdlałaś. - powiedziała Sel - Przyszłam do Ciebie, a ty leżałaś na podłodze.  Zadzwoniłam po karetkę i sprawdziłam Twój telefon. Zadzwoniłam  po Patryka i przyjechaliśmy.
-Ok. Dziękuję. Mogłabyś nas zostawić samych? - odrzekłam.
-Jasne. - wyszła z sali.
-Przepraszam, Kochanie. - powiedział Patryk.
-To ja Cię przepraszam. I jeszcze coś.
-Co? Jesteś w ciąży? - spytał zaniepokojony.
-Nie. Coś ty. Rozmawiałam z Adamem i on twierdzi, że zemdlałam i nic się nie wydarzyło.
-Ok. Kocham Cię. - zaczęliśmy się całować.
-Ja Ciebie też.

*Następnego dnia*

Wyszłam ze szpitala. Okazało się, że mam raka mózgu. Musiałam wyjechać do Poznania na leczenie. Zaczęłam się pakować. Przyszedł Patryk.

-Przykro mi z tego powodu.
-Kotek, nie wiem ile mnie nie będzie.
-Okeyy odwiedzę Cię.
-To jest ostatni tydzień szkoły. Nie zawal go dobrze?
-Dla Ciebie wszystko, Misia.
-Dziękuję, papa.
-Pa. - powiedział i wyszedł.

Nagle usłyszałam dźwięk telefonu. To mama.

______________________________________________________
Jej, dawno mnie nie było. Ale wreszcie. Rozdział napisany na polaku, a właściwie dwa rozdziały , bo jeden wyszedł za krótki ;p Rozdział z dedykacją dla Duuuśki i angielskaa-larwaa. ;**

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego