• Wpisów: 28
  • Średnio co: 60 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 12:58
  • Licznik odwiedzin: 2 010 / 1763 dni
 
tacokochaczekolade12
 
Obudziłam się około godziny 9 rano. Adam jeszcze spał. Szybko się ubrałam i bez słowa wyszłam do domu. Po drodze włączyłam telefon. 68 połączeń nieodebranych, 28 od mamy, 22 od Patryka i 18 od Sel. Weszłam do domu.

-Gdzieś Ty była?! Dlaczego do cholery jasnej nie odbierałaś telefonu.? - krzyczała mama gdy tylko się pojawiłam.
-Spokojnie, byłam u Sel. - skłamałam.
-A szkoła? - zapytała mama spokojniej.
-Właśnie? - powiedział z uśmiechem tata, który zawsze był wyluzowany.
-O! Dobrze, że mi przypomnieliście. - powiedziałam, wyciągając karteczkę z informacją. - Do następnego wtorku mamy wolne.
-A to dlaczego? - spytał tata.
-Mamy najniższą średnią w szkole i to ma być czas poświęcony nauce.
-Wasza klasa i nauka. - zaśmiał się tata.

Przytaknęłam i poszłam do siebie na górę.
Zadzwoniłam do Patryka i umówiłam się z nim na spotkanie. Potem dostałam sms`a od Seleny takiej treści: "Czemu nie odbierałaś? Wpadnij. ;*" "Ok. ;*" odpisałam.

*1 godzinę później*

-Mamo, wychodzę! - krzyknęłam.
-Nie ma mowy. - powiedziała mama i wyszła z kuchni.
-Już mam karę?! - powiedziałam z płaczem - Przecież to tylko jedna noc.
-Nie, skarbie. Zostań na obiedzie. Proszę..
-Chcemy Ci coś z matką powiedzieć. - przerwał ojciec.
-Ok. Tylko napiszę Sel. - powiedziałam i przytuliłam rodziców.

*obiad*

-O czym chcieliście pogadać? - spytałam.
-Widzisz, Kochanie. Wyjeżdżamy z matką do Paryża i wrócimy dopiero na koniec sierpnia. Na początku był plan, abyś pojechała z nami, ale nie jesteś już dzieckiem. Więc wybór należy do Ciebie. - powiedział tata.
-Tato, mamo. Kocham was bardzo i nie chcę, abyście byli urażeni, ale chciałabym zostać.
-Okey, Myszko. - tata był kochany, ale na prawdę przesadzał ze zdrobnieniami dla mnie.
-A kiedy wyjeżdżacie?
-W czwartek rano.

*Pół godziny później*

Doszłam do domu Selenki. Otworzył mi jej brat, Sebastian.

-Hej, Śliczna. - powiedział dając mi całusa w policzek.
-Hejka, Przystojniaczku. - zaśmiałam się i odwzajemniłam całuska. - Jest Sel?
-Tak. Seleeeeeeeeeena! Emilka przyszła. - często mówił na mnie Emilka.
-Zamknij się, pajacu. O hej. Czemu nie odbierałaś?
-Wyjaśnię Ci to u Ciebie w pokoju.
-Oki. To idziemy.

Poszłyśmy i opowiedziałam jej całą historię, zaczęła prawić mi monologi czy nie mówiła.

*Dwie godziny później*

Dochodziłam do kawiarni. Bałam się, cholernie się bałam. Musiałam mu to powiedzieć, ale nie wiedziałam jak.

-O hej, Skarbie. - powiedział.
-Cześć. - pocałował mnie. W tym momencie poczułam się jak dziwka.
-Kotku. Opowiadaj.
-Byłam.. Yyy.. Uuu.. Seleny - po raz kolejny skłamałam.
-Fajnie, że mnie oszukujesz. Bo gadałem z Seleną.
-Dobra byłam u Adama.
-Zdradziłaś mnie?
-Tak. Nie chcia... - nie zdążyłam skończyć, bo Patryk oblał mnie wodą.

Wyszłam z płaczem z kawiarni. Weszłam do domu i pobiegłam szybko do pokoju. Rzuciłam telefonem o ścianę. Zamknęłam się w sobie. Nic nie jadłam, nie piłam i do nikogo się nie odzywałam. Dopiero w czwartek rano wyszłam z pokoju. Pożegnałam się z rodzicami, zamknęłam za nimi drzwi i wróciłam do pokoju. W piątek włączyłam telefon. Podzwoniłam do wszystkich o informacji, że będzie impreza. Zamówiłam ekipę, która organizuje imprezy i wyszłam. Biba miała zacząć się o 16, ale niektórzy przyszli wcześniej. Po 17 w drzwiach ujrzałam....
_______________________________________________
Kochani wreszcie jest. Z dedykacją dla Dominiki, to chyba jedyna osoba, która to czyta. Wiem, że nudny i wgl, ale mam nadzieję, że się podoba. Aaa.. Komentarze mnie motywują. :)

I jeszcze coś, zarąbista nutka, przy której pisałam rozdział.: :*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego