• Wpisów: 28
  • Średnio co: 60 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 12:58
  • Licznik odwiedzin: 2 010 / 1763 dni
 
tacokochaczekolade12
 
Już prawie spałam kiedy usłyszałam dźwięk sms`a takiej treści " Wyjdź na balkon. ;* ". To był Patryk. Założyłam szlafrok i wyszłam. To co ujrzałam, kompletnie mnie przeraziło. Na środku mojego ogrodu stał stolik, na którym był piękny obrus i przepyszne jedzenie. Byli także muzycy i Patryk. Założyłam wieczorową sukienkę i wyszłam ukradkiem na dwór.

-I jak podoba się? - zapytał.
-Tak. Ale moi rodzice będą źli.
-Nie będą. Pomagali zorganizować. Babeczki piekła Twoja mama. - uśmiechnął się - To co siadamy?
-Jasne. To jest piękny dowód miłości.
-Naprawdę Cię kocham.
-Nie wiem czemu trudno mi jest uwierzyć w Twoje słowa. Większość szkoły uważa mnie za bogatą, zadufaną w sobie nastolatkę. Co z tego, że moi rodzice dużo zarabiają? Że kieszonkowego dostaję 500 zł na dwa tygodnie, że mam firmowe ciuchy? Myślę też o innych. Te biedniejsze nawet nie chcą się do mnie odezwać. A gdyby chociaż chciały być moimi koleżankami, to na pewno wiedziałyby, że taka nie jestem a ja pożyczałabym a może nawet dawała im swoje ciuchy. A one tylko potrafią obgadywać! Mam dość, rozumiesz? Co, ty to może lubisz laski, które mają kasę? Bo jak dla mnie to miłość i przyjaźń są najważniejsze, a nie sytuacje finansowe. - powiedziałam, już prawie płacząc.
-Dla mnie też. Uspokój się. Ja Cię naprawdę kocham. - powiedział i mnie pocałował.

Zjedliśmy kolację i weszliśmy do domu. Posiedział chwilę i musiał już iść. Na pożegnanie dostałam od niego długi, gorący pocałunek.

*Dwa dni później*

Obudził mnie budzik. Była już 7.30, więc szybko ubrałam się, zjadłam śniadanie, umyłam zęby i poszłam do szkoły.

-O hej, Emy. - powiedziała Selena - Musimy pozdejmować plakaty.
-Ale to po lekcjach.

Lekcje mijały dziś bardzo wolno. W końcu się skończyły. Zaczęłyśmy ściągać plakaty. Nagle podszedł do mnie Adam. - Był przystojny, ale uważał się za kozaka.

-Cześć, piękna.
-Cześć.
-Masz czas dzisiaj po południu?
-Tak, mam. Ale nie masz na co liczyć.
-Pomogłabyś mi w matmie? Takie małe korki.
-Tylko matma i nic więcej? - powiedziałam arogancko.
-Tylko.
-No to mogę o 16.
-Ok. - zgodził się ze mną i odszedł.
-Emily umawiasz się z tym debilem?! - Sel podeszła do mnie.
-Tylko na matmę.
-Jasne.

Odrobiłam lekcję i zaczęłam się szykować do nauki. Założyłam dosyć nietypowy strój na naukę. Był bardzo wyzywający. Moja ulubiona miniówka i bluzka. Wyszłam. Doszłam do domu Adama.

-Hej, najpiękniejsza.
-Daruj sobie.
-Chodź do mnie na górę.
-Ok.

Weszłam do jego pokoju. Gdzieś po pół godziny Adam  przysunął się do mnie i zaczął mnie wąchać i obejmować.

-Przestań.
-Ale ty jesteś śliczna.
-Dobra. Idę. Pa. - powiedziałam i wstałam.

Adam wstał za mną, objął mnie i zaczął mnie obmacywać. Złapał mój pośladek i zaczął go ściskać. Po chwili zaczęliśmy się całować. Nie chciałam tego, ale nie potrafiłam się oprzeć. Niestety przespałam się z nim...

__________________________________________________
Hej.:) Wreszcie jest. :D Nie wiem kiedy kolejny.
Myślę, że się podoba. Trochę zboczony . xD

Wieczorowa suknia:
fioletowa-sukienka-koktalowa1.jpg


Strój na naukę:
czarna-bluzka-i-spodniczka-w-kratke.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego