• Wpisów:30
  • Średnio co: 56 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:58
  • Licznik odwiedzin:2 012 / 1763 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
69 dni. Hahhha <3 xd
 

 

:)

Heej! No więc zawieszam bloga. Nie wiem do kiedy. Prawdopodobnie to jest koniec tego opowiadania. Są trzy powody. 1. Nie widzę dla niego przyszłości. 2. Mało osób go czyta. 3. Piszę nowe opowiadanie.

Przepraszam tych, którzy to czytają. Na razie bloga nie usunę, ale za ok. miesiąc usunę.
 

 
Hej. Widzę że się nie uda. No więc do dnia 1 kwietnia macie czas. I zmniejszam ilość lajkow do 50 Dziękuje Dusi za to, że w szczególny sposob pomaga zdobywać lajki ;**
 

 

Hej

Mam dla was niespodziankę, niestety niezbyt miłą. Prawdopodobnie zamykam bloga z powodu małej oglądalności. Nie zamknę go, jeśli do piątku w przyszłym tygodniu (tj 22.03) będzie 100 lajków na fp.


http://www.facebook.com/TakZakochalamSieCosCiNiePasuje?ref=hl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
-I jak się czujesz, córciu?-zapytała mama.
-A dobrze , mamo. Musisz zadzwonić do szpitala, że zgadzasz się na leczenie w Poznaniu .
-Już dzwoniłam, jutro rano wyjeżdzasz.
-Okeyy. Mamo, muszę kończyć bo śpię pakuję . Papa, całuski.
-No papa.

Kiedy skończyłam rozmowę, otworzyłam szafkę z moją biblioteczką. Wzięłam kilka książek i sprawowałam do torby.

*Następnego dnia*

-To co jedziemy?-zapytała Sel, która miała odwieźć mnie na pociąg.
-Tak.
-Yyy... A kto z tobą jedzie?
-Gdzie?
-Noo... Pociągiem?
-Nikt.
-Nie możesz sama jechać!
-Mogę.
-Wiem! Pojedziemy do mnie po Alexa -Alex to brat Seleny. - I cię odwieziemy do samego Poznania.
-Ja pójdę do szpitala, a wy?
-Alex ma kasę. Wynajmiemy hotel.
-Ok.

*Trzy godziny później*

-Panna Emily Seasin? - zapytała uprzejma pani z recepcji.
-Tak.
-Proszę podpisać tutaj i tutaj. -powiedziała, wskazując na dane miejsca. -Pokój nr.123.
-A zaliczka?
-Jaka zaliczka? -zdziwiła się.
-Yyy... No leczenie kosztuje 200 000 złotych.
-Ależ w tej chwili leczenie jest darmowe jeśli będzie gorzej to będziesz musiała jechać do Francji lub Hiszpani.
-Dziękuje.

Poszłam do pokoju. Rozpakowalam torbę i zadzwoniłam do mamy.
-Hej, mamo dojechalam już.
-To dobrze. I jak?
-A nawet dobrze. Selena z Alexa też przyjechali tutaj, do Poznania.
-To wspaniale.
-A jak u was lecą wakacje?
-Dzisiaj idziemy zwiedzać wieżę Eiffla.
-To super.
-A córuś. Mamy dla ciebie niespodziankę. Ale nie wiem czy to jest pewne.
-Ee... Mamuś. Tylko proszę że nie mów że później.
-No dobrze, no więc...
__________________________________________________________________________
Hej. No więc jestem. Przepraszam za błędy, ale pisałam rozdział na tablecie i troszkę niewygodnie. Rozdział dedykuję Wiktorii i Justynie, która nie chciała dać mi spokoju, dopóki nie dodam rozdziału, więc jest ;* Liczę na komentarze . :-)
 

 
Dostałam smsa od Patryka. "Przepraszam za wszystko. Spotkajmy się, ok?". Zgodziłam się na krótki spacer. Założyłam luźną bluzkę i dżinsy. Wyszłam z domu. Zobaczyłam go w oddali. poczułam, że naprawdę go kocham.

-Chciałem Cię przeprosić. - pocałował mnie w policzek.
-Nie mogę Ci tak po prostu wybaczyć.
-Ale możesz zacząć powol... - nie zdążył dokończyć, dałam mu soczystego całusa i uciekłam.

Poszłam do domu. Dostałam sms "To było słodkie." od nieznajomego numeru. Myślałam, że to Patryk. Za moment dostałam kolejnego smsa "Tutaj Iza. Pocałunek był słodki. Szkoda, że nie przyszłaś pilnować Zosi.". Zosia to córeczka pani Izy. Dorabiam sobie na opiekowaniu się nią. Zapomniałam o tym. Napisałam o tym Selenie. Była zszokowana. Nie wiem, co mam robić. Skoro on mi wybaczył zdradę, której na prawdę nie było, to ja mu chyba też wybaczę. Napisałam mu smsa "Chcę do Ciebie wrócić ;*". Odpisał "Przepraszam, mam dziewczynę ." Byłam zaskoczona. Obudziłam się w szpitalu.

-Przepraszam, to moja wina. Ale to był żart. - powiedział Patryk.
-Czyli nie masz dziewczyny?
-Nie.
-W ogóle co ja tu robię?
-Chyba zemdlałaś. - powiedziała Sel - Przyszłam do Ciebie, a ty leżałaś na podłodze. Zadzwoniłam po karetkę i sprawdziłam Twój telefon. Zadzwoniłam po Patryka i przyjechaliśmy.
-Ok. Dziękuję. Mogłabyś nas zostawić samych? - odrzekłam.
-Jasne. - wyszła z sali.
-Przepraszam, Kochanie. - powiedział Patryk.
-To ja Cię przepraszam. I jeszcze coś.
-Co? Jesteś w ciąży? - spytał zaniepokojony.
-Nie. Coś ty. Rozmawiałam z Adamem i on twierdzi, że zemdlałam i nic się nie wydarzyło.
-Ok. Kocham Cię. - zaczęliśmy się całować.
-Ja Ciebie też.

*Następnego dnia*

Wyszłam ze szpitala. Okazało się, że mam raka mózgu. Musiałam wyjechać do Poznania na leczenie. Zaczęłam się pakować. Przyszedł Patryk.

-Przykro mi z tego powodu.
-Kotek, nie wiem ile mnie nie będzie.
-Okeyy odwiedzę Cię.
-To jest ostatni tydzień szkoły. Nie zawal go dobrze?
-Dla Ciebie wszystko, Misia.
-Dziękuję, papa.
-Pa. - powiedział i wyszedł.

Nagle usłyszałam dźwięk telefonu. To mama.

______________________________________________________
Jej, dawno mnie nie było. Ale wreszcie. Rozdział napisany na polaku, a właściwie dwa rozdziały , bo jeden wyszedł za krótki ;p Rozdział z dedykacją dla Duuuśki i angielskaa-larwaa. ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

tacokochaczekolade12
 
angielskaa-larwaa
 
Ej, czekamy na nowy ♥
  • awatar Gość: Ja takze czkam <3
  • awatar loveYOUbaby: noooowy rozdział <3
  • awatar Gość: popieram :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej, Wam. Założyłam aska pytajcie
http://ask.fm/Niskaa13
 

 
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=514345475275266&;set=a.513855068657640.108960.496406587069155&type=3&theater

kochani jak możecie to lajkujcie .. Ważnee ; )
 

 
Nie ma już tamtego fp na facebooku, ponieważ musiałam usunąć konto na fb przez pewnego frajera. Ale za to jest nowy.. Chciałabym dobić chociaż do 100 lików. Liczę na was.. Jeśli będzie tak mała oglądalność to usuwam bloga. Rozdział niedługooo . Przepraszam za poprzedni błąd. Zapomniałam o linku ;D
http://www.facebook.com/TakZakochalamSieCosCiNiePasuje?fref=ts

Wgl to lajkujemy moją stronkę. :
http://www.facebook.com/pages/Mmm-%C5%9Aliczna-oddaj-troch%C4%99-swojej-urody/532019723505225?fref=ts
 

 
Po 17 w drzwiach ujrzałam osobę, której nie chciałam widzieć. Był to Patryk. Szybko uciekłam do kuchni. Niestety on chyba mnie zauważył, bo skierował się w moją stronę.

-Hej, Kotek, przepraszam za tamto. - powiedział przymilając się. Nie odpowiedziałam mu, wzięłam szklankę z colą i wylałam ją na niego.
-Ojej. Przepraszam. - powiedziałam z ironią w głosie. - Miło Ci?
-Spierdalaj, debilko.
-Na życzenie. - powiedziałam i wyszłam z kuchni.

Po drodze spotkałam Domi, moją najlepszą koleżankę. Czasami zastanawiałam się, czemu nie jesteśmy przyjaciółkami, ale w tym momencie przypominam sobie Selenę. Naszą przysięgę, kiedy miałyśmy 4 latka. My się praktycznie razem wychowałyśmy, obie pochodzimy z Wielkiej Brytanii.
Pogadałam z Domi. Zobaczyłam, że zbliża się Adam.

-Hej.
-I czego chcesz? Nienawidzę Cię.
-Jesteś pijana, ale i tak muszę ci to powiedzieć.
-Co kur... Przepraszam. Podobam Ci się, co?
-Nie. Ty się ze mną nie przespałaś.
-Co ale jak to?
-Zemdlałaś po wejściu do mojego pokoju. Dałem Ci wody. Ty powiedziałaś, że nic Ci nie jest. Położyłaś się na moim łóżku. Posiedziałem z Tobą i zachciało mi się spać. Miałem iść do salonu, ale bałem się, że spadniesz. Położyłem się obok i usnąłem. Nic się nie wydarzyło.
-O ja cię pierdole. Pomożesz mi to odkręcić?
-Ok. Zacznijmy może od Patryka?
-Ale ja mu nie mogę wybaczyć tego co zrobił.
-Kobieto. Powiedziałaś mu że go zdradziłaś. On chciał Ci to później wybaczyć, ale Ty nie chcesz. Pojebana.
-No ok. Ale ja z nim pogadam po swojemu.
-No ok. Spać idę. Dobranoc.

Obudziły mnie przedzierające promyki światła. Zrobiłam poranną toaletę. Nagle usłyszałam dźwięk sms`a...

___________________________________________________________________________________________________
Koniec. Wiem strasznie dłuuuuuuuugi, nie? Ale ważne, że jest. Nie wiem czy nie zamknę tego bloga, z powodu oglądalności. Kolejny będzie dłuuuższy. ; P Pozdrooo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

;)

Hejka.
Dzisiaj wieczorem może będzie nowy.
 

 
Hej, Kochani.! Dziś już pewnie nic nie dodam nie wiem, jak jutro... A i piszcie soje opowiadania, bo to mnie naprawdę motywuje.
 

 
Obudziłam się około godziny 9 rano. Adam jeszcze spał. Szybko się ubrałam i bez słowa wyszłam do domu. Po drodze włączyłam telefon. 68 połączeń nieodebranych, 28 od mamy, 22 od Patryka i 18 od Sel. Weszłam do domu.

-Gdzieś Ty była?! Dlaczego do cholery jasnej nie odbierałaś telefonu.? - krzyczała mama gdy tylko się pojawiłam.
-Spokojnie, byłam u Sel. - skłamałam.
-A szkoła? - zapytała mama spokojniej.
-Właśnie? - powiedział z uśmiechem tata, który zawsze był wyluzowany.
-O! Dobrze, że mi przypomnieliście. - powiedziałam, wyciągając karteczkę z informacją. - Do następnego wtorku mamy wolne.
-A to dlaczego? - spytał tata.
-Mamy najniższą średnią w szkole i to ma być czas poświęcony nauce.
-Wasza klasa i nauka. - zaśmiał się tata.

Przytaknęłam i poszłam do siebie na górę.
Zadzwoniłam do Patryka i umówiłam się z nim na spotkanie. Potem dostałam sms`a od Seleny takiej treści: "Czemu nie odbierałaś? Wpadnij. ;*" "Ok. ;*" odpisałam.

*1 godzinę później*

-Mamo, wychodzę! - krzyknęłam.
-Nie ma mowy. - powiedziała mama i wyszła z kuchni.
-Już mam karę?! - powiedziałam z płaczem - Przecież to tylko jedna noc.
-Nie, skarbie. Zostań na obiedzie. Proszę..
-Chcemy Ci coś z matką powiedzieć. - przerwał ojciec.
-Ok. Tylko napiszę Sel. - powiedziałam i przytuliłam rodziców.

*obiad*

-O czym chcieliście pogadać? - spytałam.
-Widzisz, Kochanie. Wyjeżdżamy z matką do Paryża i wrócimy dopiero na koniec sierpnia. Na początku był plan, abyś pojechała z nami, ale nie jesteś już dzieckiem. Więc wybór należy do Ciebie. - powiedział tata.
-Tato, mamo. Kocham was bardzo i nie chcę, abyście byli urażeni, ale chciałabym zostać.
-Okey, Myszko. - tata był kochany, ale na prawdę przesadzał ze zdrobnieniami dla mnie.
-A kiedy wyjeżdżacie?
-W czwartek rano.

*Pół godziny później*

Doszłam do domu Selenki. Otworzył mi jej brat, Sebastian.

-Hej, Śliczna. - powiedział dając mi całusa w policzek.
-Hejka, Przystojniaczku. - zaśmiałam się i odwzajemniłam całuska. - Jest Sel?
-Tak. Seleeeeeeeeeena! Emilka przyszła. - często mówił na mnie Emilka.
-Zamknij się, pajacu. O hej. Czemu nie odbierałaś?
-Wyjaśnię Ci to u Ciebie w pokoju.
-Oki. To idziemy.

Poszłyśmy i opowiedziałam jej całą historię, zaczęła prawić mi monologi czy nie mówiła.

*Dwie godziny później*

Dochodziłam do kawiarni. Bałam się, cholernie się bałam. Musiałam mu to powiedzieć, ale nie wiedziałam jak.

-O hej, Skarbie. - powiedział.
-Cześć. - pocałował mnie. W tym momencie poczułam się jak dziwka.
-Kotku. Opowiadaj.
-Byłam.. Yyy.. Uuu.. Seleny - po raz kolejny skłamałam.
-Fajnie, że mnie oszukujesz. Bo gadałem z Seleną.
-Dobra byłam u Adama.
-Zdradziłaś mnie?
-Tak. Nie chcia... - nie zdążyłam skończyć, bo Patryk oblał mnie wodą.

Wyszłam z płaczem z kawiarni. Weszłam do domu i pobiegłam szybko do pokoju. Rzuciłam telefonem o ścianę. Zamknęłam się w sobie. Nic nie jadłam, nie piłam i do nikogo się nie odzywałam. Dopiero w czwartek rano wyszłam z pokoju. Pożegnałam się z rodzicami, zamknęłam za nimi drzwi i wróciłam do pokoju. W piątek włączyłam telefon. Podzwoniłam do wszystkich o informacji, że będzie impreza. Zamówiłam ekipę, która organizuje imprezy i wyszłam. Biba miała zacząć się o 16, ale niektórzy przyszli wcześniej. Po 17 w drzwiach ujrzałam....
_______________________________________________
Kochani wreszcie jest. Z dedykacją dla Dominiki, to chyba jedyna osoba, która to czyta. Wiem, że nudny i wgl, ale mam nadzieję, że się podoba. Aaa.. Komentarze mnie motywują.

I jeszcze coś, zarąbista nutka, przy której pisałam rozdział.:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

:)

Przepraszam znów, ale miałam pisać opowiadanie i okazało się, że brat podarł moją kartkę, napiszę zaraz coś na szybko, ale nie będzie ciekawe.
Mimo wszystko myślę, że będzie się podobać.
 

 
Hej, kochani.
Słuchajcie, zgubiłam kartkę z opowiadaniem. Muszę napisać nowe. Obiecuję że postaram się, żeby był dłuuuugi. ;d
Ci co czytają, to dziękuję wam.
Myślę, że najpóźniej jutro wieczorem się pojawi .
 

angielskaa-larwaa
 
tacokochaczekolade12
 
Szantaż . ? . :-) Nie wiem czy dodam coś do końca tygodnia, bo nic mi sie nie chce . :-( Jak bd miała ferie to postaram się wszystko nadrobić . :-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Mam rozdziały już na kartkach. Nie chce mi się ich przepisać. Może jutro pojawi się nowy. W piątek nic nie bd ponieważ wyjeżdżam do kina. Pozdro dla cierpliwych. ; ) ;*
 

tacokochaczekolade12
 
angielskaa-larwaa
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Kochani. Dziś może coś dodam, ale nic nie obiecuję. Wiecie nauka itp.. Już i tak zawaliłam tylko na 5,1 <haha>
Mam nadzieję, że jesteście cierpliwi. Mam już kawałek rozdziału, ale nie chce mi się pisać, jeszcze muszę lekturę czytać i się trochę z histy pouczyć. Jak dziś nie będzie, to będzie może jutro.
 

 
Już prawie spałam kiedy usłyszałam dźwięk sms`a takiej treści " Wyjdź na balkon. ;* ". To był Patryk. Założyłam szlafrok i wyszłam. To co ujrzałam, kompletnie mnie przeraziło. Na środku mojego ogrodu stał stolik, na którym był piękny obrus i przepyszne jedzenie. Byli także muzycy i Patryk. Założyłam wieczorową sukienkę i wyszłam ukradkiem na dwór.

-I jak podoba się? - zapytał.
-Tak. Ale moi rodzice będą źli.
-Nie będą. Pomagali zorganizować. Babeczki piekła Twoja mama. - uśmiechnął się - To co siadamy?
-Jasne. To jest piękny dowód miłości.
-Naprawdę Cię kocham.
-Nie wiem czemu trudno mi jest uwierzyć w Twoje słowa. Większość szkoły uważa mnie za bogatą, zadufaną w sobie nastolatkę. Co z tego, że moi rodzice dużo zarabiają? Że kieszonkowego dostaję 500 zł na dwa tygodnie, że mam firmowe ciuchy? Myślę też o innych. Te biedniejsze nawet nie chcą się do mnie odezwać. A gdyby chociaż chciały być moimi koleżankami, to na pewno wiedziałyby, że taka nie jestem a ja pożyczałabym a może nawet dawała im swoje ciuchy. A one tylko potrafią obgadywać! Mam dość, rozumiesz? Co, ty to może lubisz laski, które mają kasę? Bo jak dla mnie to miłość i przyjaźń są najważniejsze, a nie sytuacje finansowe. - powiedziałam, już prawie płacząc.
-Dla mnie też. Uspokój się. Ja Cię naprawdę kocham. - powiedział i mnie pocałował.

Zjedliśmy kolację i weszliśmy do domu. Posiedział chwilę i musiał już iść. Na pożegnanie dostałam od niego długi, gorący pocałunek.

*Dwa dni później*

Obudził mnie budzik. Była już 7.30, więc szybko ubrałam się, zjadłam śniadanie, umyłam zęby i poszłam do szkoły.

-O hej, Emy. - powiedziała Selena - Musimy pozdejmować plakaty.
-Ale to po lekcjach.

Lekcje mijały dziś bardzo wolno. W końcu się skończyły. Zaczęłyśmy ściągać plakaty. Nagle podszedł do mnie Adam. - Był przystojny, ale uważał się za kozaka.

-Cześć, piękna.
-Cześć.
-Masz czas dzisiaj po południu?
-Tak, mam. Ale nie masz na co liczyć.
-Pomogłabyś mi w matmie? Takie małe korki.
-Tylko matma i nic więcej? - powiedziałam arogancko.
-Tylko.
-No to mogę o 16.
-Ok. - zgodził się ze mną i odszedł.
-Emily umawiasz się z tym debilem?! - Sel podeszła do mnie.
-Tylko na matmę.
-Jasne.

Odrobiłam lekcję i zaczęłam się szykować do nauki. Założyłam dosyć nietypowy strój na naukę. Był bardzo wyzywający. Moja ulubiona miniówka i bluzka. Wyszłam. Doszłam do domu Adama.

-Hej, najpiękniejsza.
-Daruj sobie.
-Chodź do mnie na górę.
-Ok.

Weszłam do jego pokoju. Gdzieś po pół godziny Adam przysunął się do mnie i zaczął mnie wąchać i obejmować.

-Przestań.
-Ale ty jesteś śliczna.
-Dobra. Idę. Pa. - powiedziałam i wstałam.

Adam wstał za mną, objął mnie i zaczął mnie obmacywać. Złapał mój pośladek i zaczął go ściskać. Po chwili zaczęliśmy się całować. Nie chciałam tego, ale nie potrafiłam się oprzeć. Niestety przespałam się z nim...

__________________________________________________
Hej. Wreszcie jest. Nie wiem kiedy kolejny.
Myślę, że się podoba. Trochę zboczony . xD

Wieczorowa suknia:

Strój na naukę:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Obudziłam Sel i jej o tym opowiedziałam. Ona natychmiast zaczęła szperać coś w mojej szafie, żebym wypadła jak najlepiej. Było ciepło, więc ubrałam czarne rurki, fioletową bluzkę i kilka dodatków. Pożegnałam się z Selką i wyszłam. Stresowałam się. Nie wiedziałam jak zareaguje. Powoli dochodziłam do kawiarenki. Zastanawiałam się czy na pewno chcę tam iść. Zatrzymałam się i spojrzałam na zegarek. Była 12.10. Nagle dostałam sms'a "Gdzie jesteś? Nie mów tylko, że się rozmyśliłaś.", "Nie. Zaraz będę. Przepraszam. " - odpisałam. Weszłam do środka.

-O hej. Wreszcie jesteś. - powiedział i pocałował mnie w policzek.
-Hejka. Przepraszam, ale na połowie drogi przypomniało mi się, że nie wzięłam portfela. - powiedziałam odwzajemniając pocałunek.
-Bałem się, że nie przyjdziesz.
-A ja, że ty. - uśmiechnęłam się.
-Dobra, usiądźmy. Zamówiłem już kawę.
-Ok. - powiedziałam i usiadłam.
-Jak tam po szesnastce? Posprzątane już? - zapytał.
-Nie do końca. Moja przyjaciółka jest u mnie i ma zamówić ekipę sprzątającą.
-Wykorzystujesz ją. - zaśmiał się.
-Od czegoś jest. - zaczęliśmy się śmiać - Mieliśmy porozmawiać. To kto ma drugą część łańcuszka?
-Ja. - chciałam mu przerwać, ale on ciągnął dalej. - Słuchaj, naprawdę musimy pogadać.
-Ty? - zdziwiłam się. - O czym?
-Bo widzisz... Zakochałem się w Tobie.
-Co?
-No zakochałem się w Tobie.
-Nie spodziewałam się tego.
-Ale mam u Ciebie jakąś szansę?
-No bo ja też Cię kocham.
-Czyli jesteśmy razem?
-Nie.
-Czemu?
-Nie chcę, żebyś pomyślał, że jestem łatwa.
-Jak mam udowodnić, że Cię kocham?
-Po prostu to udowodnij. - powiedziałam i wstałam z krzesła. - Ja muszę już iść. Pa.
-Pa. Przemyśl to.

Wyszłam z kawiarni i udałam się do domu. Opowiedziałam wszystko Sel. Odprowadziłam ją do domu, wzięłam prysznic, umyłam zęby i się położyłam. Już prawie spałam kiedy usłyszałam dźwięk sms`a takiej treści...

________________________________________________
Konieeec ;p . Piszcie czy się podobał. Przepraszam za niepewność. ;d. Mam założyć fanpage`a na fb? ;d Pozdrooo

Tak była ubrana Emy:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
veryloveyou.pinger.pl/m/17448519

Jak możecie to głosujecie na 12 Z góry dzięki .

Wgl to polecam bloga w/w .

Nowy będzie jutro
 

 
Najbardziej ucieszyłam się na widok Patryka, który od dawna strasznie mi się podoba. Chciałam do niego podejść, zagadać, ale akurat doszli do niego koledzy. Poszłam do Seleny, żeby pomóc jej w robieniu popcornu. W drzwiach kuchni ujrzałam Patryka, nie wiedziałam po co przyszedł, więc do niego podeszłam.

-Cześć. - Zaczął.
-Heej. - krzyknęła zza moich pleców Sel.
-Emy, wszystkiegoo najlepszego.! - krzyknął, wyciągając małe pudełeczko z kieszeni i podając je mi - To dla Ciebie.
-Słuchaj, miło mi, że o mnie pomyślałeś, ale nie mogę tego przyjąć. Dla mnie liczy się, że przyszedłeś na moje przyjęcie. - odpowiedziałam z uśmiechem
-Nie gadaj, tylko otwórz. - również się uśmiechnął - Wiem, że prezenty gdy będzie tort, no ale nie mogłem się powstrzymać.
-Emy, chodź tu szybko! - zawołała moja przyjaciółka
-Przepraszam. Otworzę jutro. Wyślę Ci sms'a czy mi się podobało. Miłej imprezy. - powiedziałam i odeszłam - Co się znowu stało?
-Musisz wysypać chipsy do misek. A i zaraz będzie tort.
-Ok.

*Godzinę później*

"100 lat, 100 lat..." jakie to przyjemne słowa. Zostałam obrzucona prezentami. Nie otwierałam ich od razu. Postanowiłam zrobić to później. Cała impreza była super. Niestety nadszedł koniec. Wszyscy poszli, a ja i Sel posprzątałyśmy. Selena została u mnie na noc. Poszłyśmy spać.

*Następnego dnia*

Obudziły mnie promyki słońca, wybijające się przez okno do mojego pokoju. Sel jeszcze spała. Postanowiłam sprawdzić, co dostałam od Patryka. Wyjęłam z szafki pudełeczko i otworzyłam. To był śliczny łańcuszek z połówką serca. Właśnie taką bransoletkę dałyśmy sobie z Seleną na znak przyjaźni. Ciekawe kto miał drugą połówkę? Wyjęłam telefon i napisałam do Patryka: "Śliczny łańcuszek. Kto ma drugą połówkę serca?". Nie musiałam długo czekać. Po chwili dostałam wiadomość następującej treści: "Cieszę się, że Ci się podoba. Możemy się spotkać? Wszystko ci wyjaśnię.". "Ok. W kawiarence o 12. " - odpisałam.

__________________________________________________
Koniec . Mam nadzieję, że wam się podoba Komentujcie, bo to mnie motywuje
Przepraszam że takie krótkie



Łańcuszek, jaki dostała Sel.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
-Nareszcie szesnastka. Będzie mega impreza. Ciekawe czy dyra się zgodzi, żebym porozwieszała plakaty o mojej szesnastce.
-Oj, na pewno będzie super. Myślę, że się zgodzi, ale dla bezpieczeństwa po lekcjach pójdziemy do niego.
-Doobra. Jak się zgodzi, to idziemy do mnie po lekcjach. Pomożesz mi je zrobić?

Dryn, dryn. Akurat zadzwonił dzwonek. Miałyśmy teraz Matematykę, naszą ostatnią dzisiaj lekcję. Jednocześnie jest przeze mnie znienawidzona i ukochana. Nienawidziałam jej na lekcjach, bo nauczycielka muliła, jednak w domu rozwiązywałabym te wzory bez końca. Powinnam mieć szóstkę z matmy, ale nie jestem zbyt aktywna na lekcjach, więc mam tylko pięć. Wogóle to cieszyłam się, że do wakacji zostały tylko dwa tygodnie. Już jutro piątek. Hurra! Dzisiaj kończę szesnaście lat, ale imprezkę robię dopiero jutro.

*45 minut później*


-To co idziemy do dyry?
-Ok.

Puk, puk.

-Dzień dobry.
-Witam, panienki. Jakaś pilna sprawa, bo zbytnio czasu nie mam?
-Nie taka pilna, ale czekać nie za bardzo może.
-No to słucham.-odpowiedział nam pan Ratajski.
-Bo chodzi o to, że Emily ma dzisiaj urodziny. Chciałaby zrobić jutro imprezę... - zaczęła moja przyjaciółka, Selena.
-Zapytam wprost, mogę porozwieszać plakaty? - uprościłam.
-Naturalnie. Proszę tylko by w poniedziałek zostały pozdejmowane.
-Oczywiście. Dziękuję.
-Do widzenia. - rzuciłyśmy obie.

*Godzinę później*

-Mamo, jesteśmy.! - zawołałam od progu.
-Dobrze, córciu. Mam nadzieję, że Selena zostanie na kolację.? - Moja mama jak zwykle mile przywitała Sel, pytając o jedzenie.
-Chyba tak. Teraz idziemy robić plakaty.

*Następnego dnia*

-To już ostatni plakat, Emy ..
-Miejmy nadzieję, że przyjdzie troszkę osób.

Dzisiaj lekcje minęły dziwnie szybko. Zanim się obejrzałam nastąpił koniec lekcji. Wróciłam do domu, odrobiłam lekcje, które zazwyczaj odrabiałam w niedzielę. Zaczęłam się szykować do imprezy. Założyłam białą krótką tunikę, czarne rurki i kilka dodatków.
Nadszedł czas imprezy. Pierwsza przyszła Sel, a potem zadziwiająco dużo osób. Jednak najbardziej ucieszyłam się na widok...

__________________________________________________________________________________
Koniec. Piszcie czy wam się podobało, bo nie wiem czy pisać dalej ;*



Strój Emy:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Emily, 16 lat:


Selena, najlepsza przyjaciółka Emy, 16 lat:
  • awatar AnitkaMalutka21: Super! Właśnie wygrałam bilet na koncert Justina Bibera! >> BiletyDarmowe.pl <<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć. Od dziś będę prowadzić bloga z opowiadaniem o pewnej nastolatce. Myślę, że będzie się podobać. ;d